Gazwyb o Włoszech

W ramach uprawianie pedagogiki wstydu Gazwyb chce Polakom wmówić jacy są nietolerancyjni i ksenofobiczni. Przedtem już stawiał Polakom za wzór tolerancji Niemców i Kanadyjczyków – więc teraz padło na Włochów – i Gazwyb opisuje jacy Włosi są przyjaźni dla nachodźców:

Obcy, uchodźcy, współobywatele – Włosi, choć czasem zgrzytają zębami, akceptują imigrantów

No, piękne to bardzo, że tak ich akceptują. Ale skoro jest tak dobrze – to dlaczego miasto Rzym domaga się od władz centralnych aby przestały przysyłać nowych imigrantów? Czyżby burmistrz Rzymu nie wiedział, że w Gazwybie zadekretowali iż ma „akceptować imigrantów”?

Gazwyb się takimi drobiazgami nie przejmuje – i brnie dalej: Włosi przyjmując nachodźców „ratują Europę i chrześcijaństwo”!

Ależ to piękne! Włosi przyjmując muzułmańskich nachodźców ratują Europę i chrześcijaństwo! O mało sie nie popłakaliśmy ze wzruszenia.

(Nawiasem pisząc: Skąd ta wielka troska o Europę i chrześcijaństwo w gazecie robionej przez dzieci i wnuki działaczy KPP?)

Mija jednak parę dni i nagle na łamach Gazwybu znajdujemy artykuł, który sielankę burzy:

Włosi zmieniają strategię: ich marynarka ma podejmować z morza imigrantów i odstawiać ich do Libii

Jak to? Już nie chca ratować Europy i chrześcijaństwa? Zamiast nachodźców przyjmować będą ich odwozić do Afryki? Co się stało? Skąd ta nagła zmiana podejścia? Przecież jeszcze niedawno Włosi z dumą mówili ile to tysięcy nachodźców wyłowili z morza i przewieźli do Europy. A tu nagle chcą ich odwozić z powrotem. Co się stało?

Uważni Czytelnicy Krynicy Wszelkiej Mądrości, czyli strony Wiadomo Kogo, doskonale wiedzą i nie są to dla nich żadne arcana – albowiem już o tym pisaliśmy. Dotychczasowa polityka zgodnie z którą włoska marynarka wojenna była biurem podrózy zajmującym się przewożeniem chętnych na imigrację do Europy z Afryki do Włoch – wynikała nie z żadnego chrześcijaństwa – ale tchórzostwa wymieszanego z cynizmen. Tchórzostwa – gdyż zatrzymywanie nachodźców siłą o odwożenie ich do Afryki byłoby fatalne wizerunkowo. Orban wybudował zasieki na granicy i stał się dla eurohołoty uosobieniem zła wcielonego. (No, do czasu). Żaden polityk włoski nie miał odwagi na podobne zdecydowane posunięcia.

A cynizmu – bo po cichu wykalkulowali sobie, że jeżeli się nachodźców puści wolno to i tak większość sobie wyjedzie na północ Europy. Więc można ich przewozić, wypuszczać – i mieć problem z głowy poprzez podrzucienie go komuś innemu.

Ten cynizm plus tchórzostwo Włosi doprowadzili do perfekcji – z jednej srony strojąc się w pórka Wielkich Humanitarystów ratujących tysiące przed utonięciem po to aby koszta zabawy zwalić na innych a przy okazji z poczuciem wyższości pouczać opornych Polaków, że nie chcą wypełniać swoich obowiązków, do których zobowiązuje ich europejska solidarność.

(Nie rozumiemy dlaczego na takie dictum żaden polski polityk nie odpowiedział publicznie, że owszem – Polska poczuwa się do solidarności – pod warunkiem, że Włochy też się zaczną poczuwać. Jeżeli tylko marynarka wojenna Włoch zacznie robić to co do niej należy – czyli chronić granice – to Polska w ramach solidarności przyśle do pomocy okręt albo dwa).

No dobrze  – ale co sprawiło, że nagle Włosi postanowili zabrać się za ochronę granic – kilka lat po początku inwazji?

Przypominamy: Niedawno Austria zagroziła, że jeżeli z Italii nadal będa przyjeżdżać nachodźcy – to wyśle wojsko na granicę z Włochami. I na polityków w Rzymie padł blady strach.

Jeżeli faktycznie państwa Europy Północnej zamkną granice dla imigrantów – to to nie będą przelewki. Do tej pory można opowiadać jak to Włosi nachodźców ratują i akceptują imigrantów – bo po cichu zakładają, że sie ich pozbędą odsyłając gdzie indziej. Ale jeżeli na północnych granicach stanie wojsko – to Włosi ze swoimi wzbogaczami kulturowymi zostaną sami. A to zupełnie zmienia postać rzeczy. Humanitaryzm humanitaryzmem, chrześcijaństwo chrześcijaństwem – wszystko jest git jeżeli kto inny będzie płacił rachunki. Ale jeżeli to my mamy płacić – to co innego. Nagle sprawa ochrony granic zaczyna wyglądać inaczej. Trzeba ich bronić.

Tak to wygląda ten świat zachodnioeuropejskich tolerancjuszy. Wszyscy chca być tolerancyjni – byle na pokaz i na cudzy koszt. Włosi nie bronią żadnej Europy ani chrześcijaństwa tylko praktykują dobrze nam znany i od tysięcy lat opisany faryzeizm.

.

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Gazwyb o Włoszech

  1. Marcel pisze:

    What is the purpose here in making a connection between Italy and her people today and the political/religious class of the Pharisees in ancient Judea of the late 2nd Temple era?
    Was the author in loss for other lofty words and only this one was left on his confused tongue?
    BTW, that class is very well researched today by historians and other social scientists in Israel who do not need to depend on vulgarisms and ancient planted Jew-Hate for their source materials.
    https://www.merriam-webster.com/dictionary/pharisaism

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s