Na blogu Tygodnika Powszechnego

czyli antykatolickiego pisma antyspołeczno antykulturalnego ukazał się wpis Pana Artura Sporniaka na temat homoseksualizmu:

Mam wrażenie, że niektórzy dyskutanci za cel wzięli sobie deprecjonowanie decyzji Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, które w roku 1973 usunęło homoseksualizm z klasyfikacji chorób. Czy naprawdę można dzisiaj rozsądnie uważać, że ta decyzja była nie merytoryczna, tylko wynikała z zastraszenia naukowców?

No właśnie – czy można dzisiaj rozsądnie uważać, że naukowcy przestali uznawać homoseksualizm za chorobę na skutek zastraszenia przez homintern? To jak rozumiemy ma być pytanie retoryczne, którym Pan Sporniak chce zamknąć usta przeciwnikom. No ale na całe szczęście w dosłownie następnym zdaniu Pan Sporniak odpowiada na postawione przez siebie pytanie twierdząco:

Faktem jest, że pod koniec lat 60. i na początku lat 70. homoseksualni działacze wpadali na szacowne zgromadzenia lekarzy dyskutujących jak leczyć homoseksualizm, zabierali panelistom mikrofony i zadawali trudne pytania. 

A więc jednak może w tym zastraszeniu środowiska naukowego przez hominterm jest trochę prawdy?

Aby przekonać się, że homoseksualizm jest chorobą wystarczy pójść na google images i poszukać zdjęć z pierwszej lepszej parady pedałów. Dla każdego kto nie dał się ogłupić propagandzie hominternu oczywiste jest, iż są to ludzie ciężko chorzy.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Na blogu Tygodnika Powszechnego

  1. Marcel pisze:

    „God’s Librarians” – The NewYorker, January 3, 2011 issue
    http://www.newyorker.com/magazine/2011/01/03/gods-librarians
    mini-extract goes here:

    „”The Greek title, “Anekdota,” means “unpublished writings,” but the work is generally known by its Latin title, “Historia Arcana”—“The Secret History.” The reason it had not been circulated during its author’s lifetime was immediately clear to the historians, churchmen, and statesmen who read it soon after it appeared in book form, in 1623. The author was the distinguished Byzantine historian Procopius, who in two published works admiringly chronicled the achievements of his emperor, Justinian, who went on to be celebrated as the last great Roman emperor and a model of European kingship. But “The Secret History” painted a devastating new portrait of Justinian and his inner circle as venal, corrupt, immoral, and un-Christian. The tidbits about Justinian’s wife, Theodora, were so shocking that Nicolò Alamanni, the librarian who found the manuscript, omitted them from the printed edition. (It is to “The Secret History” that we owe the Empress’s famous complaint that Nature had granted to womankind only three orifices by which to be satisfied.) So controversial that some readers decided it must be a hoax, “The Secret History” set off a bitter debate about just who Justinian was, and raised questions about the way history is written—about the relationship of power to truth—that have persisted to this day.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s