Zmarnowana okazja

Mija rocznica lądowania w Normandii. Warto przypomnieć mało znany szczegół tej operacji.

W desancie jak wiemy, nie brały udziału polskie wojska lądowe. Owszem, osłaniało go z powietrza polskie lotnictwo, okręty marynarki wojennej ostrzeliwywały brzeg – ale żołnierze generała Maczka nie zosłani posłani do szturmowania plaż. Wylądowali później – gdy przyczółek był już opanowany i choć odegrali ważną rolę w bitwie pod Falaise – to jednak stracili okazję stania się gwiazdami filmowymi. O samym desancie powstało mnóstwo książek i filmów – a o bitwie pod Falaise nie. Dopiero parę lat temu ich rola została doceniona i wystąpili w grze komputerowej.

Ale to nie jedyna przez wojsko polskie stracona okazja zdobycia sławy przy okazji tej operacji.

Przed lądowaniem alianci bardzo naciskali na rząd polski aby ten wyraził zgodę na udział brygady spadochronowej generała Sosabowskiego w lądowaniu w Normandii. Generałowi oferowano nawet dowództwo wydzielonej dużej jednostki złożonej z polskiej brygady plus dodatkowej dywizji brytyjskiej. Była to daleko posunieta koncesja mająca go nakłonić do zgody na udział w lądowaniu. Niestety – rząd londyński odmówił.

Brygade trzymano w odwodzie aby wysłać ją do wsparcia oczekiwanego powstania w Polsce. Nikt nie chciał aby z wielkim trudem sformowana i wyszkolona jednostka wykrwawiła się w Normandii w sytuacji gdy lada miesiąc oczekiwano przerzucenia jej do kraju. I polscy spadochroniarze inwazję przesiedzieli w koszarach.

A potem wypadki nabrały tempa – latem 1944 Niemców wyparto z Francji, wybuchło powstanie warszawskie – i okazało się, że nie ma żadnych ale to absolutnie żadnych szans aby brygadę spadochronową przerzucić do Warszawy. Desant w Polsce należało skreślić z planów. Nagle okazało się, że jeżeli polskich spadochroniarzy nie pośle się do walki gdzieś – póki jeszcze toczy się wojna – to być może przesiedzą bezczynnie całą wojne w koszarach.

A co nagle to po diable – więc Sosabowskiego i jego żołnierzy posłano do fatalnej i przegranej bitwy pod Arnhem – i dalej wiemy. Zamiast wykrwawić się w Normandii w bitwie zwycięskiej i mającej znaczenie strategiczne – brygada wykrwawiłą się w bitwie przegranej, która nic aliantom nie przyniosła.

Warto pamiętaqć: Bitwy czasm toczy się nie dla zwycięstwa – ale także dla „public relations”. Brygada Spadochronowa nie byłaby w stanie zmienić wyniku powstania warszawskiego – nawet gdyby jakimś cudem udało się do powstania zrzucić. Ale gdyby zamiast tego wzieła udział w desancie w Normandii – to dla sprawy polskiej byłby to dużo większy efekt propagandowy niż bitwa pod Arnhem. Przez nastepne dziesięciolecia każdy podręcznik historii pokazujący mape sytuacyjną desantu – pokazywałby biało czerwonymi proporczykami pozycje zajęte przez polskich spadochroniarzy, archiwalne zdjęcia z inwazji pokazywałyby zmęczonych polskich żołnierzy po zajęciu kolejnych francuskich miasteczek. A film „Najdłuższy dzień” – kto wie – zamiast zaczynać się od lądowania brytyjskich komandosów szybowcami i ataku na broniony przez Niemców most – pokazywałby podobny atak tyle, że w wykonaniu Polaków. Kto wie: może John Wayne zagrałby Sosabowskiego zamiast Vandervoorta?

A sam Sosabowski zostałby fetowanym bohaterem zamiast kozłem ofiarnym na którego zwalono winę za Arnhem.

Dlatego szkoda, że nie było polskich spadochroniarzy w Normandii. Niepodległości Polski by to nie uratowało – ale efekt propagandowy oraz coś co nazwiemy: „Efekt tworzenia narodowego mitu” – byłby ogromny.

Proszę pamiętać: W wojnie chodzi o zwycięstwo. Ale efekt PR też się liczy. Szkoda, że wtedy okazję do PR zmarnowano. Rozumiemy rację rządu londyńskiego, który nie chciał poświęcac brygady – ale mimo to uważamy, że stała sie wielka szkoda.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s