Kto płaci za francuski socjał?

Rzepa donosi o tym co czeka Polskę po wyborze Makarona:

Po wyborach we Francji Polska będzie poddawana bardzo silnej presji dotyczącej przyjęcia euro, a także niekorzystnych dla nas transakcji – np. zakupu od Francji elektrowni atomowych w ramach rekompensaty za rezygnację z caracali – mówi ekonomista Cezary Mech.

Dlaczego Polska ma być zmuszana do przyjęcia euro? Wszak zawsze nam mówiono, że przyjęcie euro to takie dobrodziejswo, że Polska bardzo musi się starać aby być godną do przyjęcia do elitarnego klubu krajów unii walutowej. Bo te kraje to nie przyjmą byle kogo ple ple ple.

A tu nagle okazuje się, że te kraje będą Polske zmuszać do przyjęcia euro. Jaki klub dżentelmenów zmusza żebraka, żeby sie do tego klubu zapisał i brudził im na salonach?

Odpowiedź na to pytanie, dlaczego Francji tak zależy aby Polska przyjęła euro, znajdujemy zaszyfrowaną pomiędzy wierszami w innym artykule Rzepy, która opublikowałą wywiad z jakimś „wybitnym francuskim politologiem”. To co w tym wywiadzie jest ciekawe zostało ukryte głęboko w tekście:

Nie ma więc ryzyka Frexitu?

Nie ma, ale nie dlatego, że Francuzi kochają Unię, tylko dlatego, że są przywiązani do euro. Bez wspólnej waluty naszego kraju nie byłoby stać na finansowanie ogromnych wydatków socjalnych, to „materac”, który amortyzuje koszty obsługi długu. […]

Macron planuje jednak od miesięcy budowę z Niemcami „małej Unii”, z bardziej zintegrowaną strefą euro i wspólnymi normami socjalnymi. Dla Polski to ryzyko marginalizacji…

Nie wiem, czym miałaby być ta Europa socjalna. Przy ogromnym długu, jaki ma Francja, musieliby za nią zapłacić nasi sąsiedzi, w szczególności Niemcy. A na to się nie zgodzą. Z tego samego powodu dopóki Francja nie uzdrowi finansów publicznych, nie będą też budować z nią odrębnego budżetu dla strefy euro, nie stworzą euroobligacji.

Tu macie to Państwo na piśmie. Gdyby nie było euro Francji nie byłoby stać na socjał. A że jest euro – to hokus pokus! – i Francję stać. Tak stoi jak byk w wypowiedzi politologa.

Czyli istnienie euro umożliwia przeprowadzanie sztuczek księgowych, dzięki którym koszty zadłużenia Francji ponoszą inne kraje. Jak konkretnie ten mechanizm działa – to jest temat na bardzo ciekawe analizy, co do których nie wątpimy, że wybitni ekonomiści piszący dla Rzepy wcześniej czy później je opiszą. No, może jesteśmy tutaj trochę naiwni.

Stare powiedzenie mówi, że nie ma darmowych obiadów. Jeżeli firma oferuje darmowy obiad – to kogoś musi kosztami tego darmowego obiadu obciążyć. Francja kogoś obciąża kosztami swojego socjalu. Ciekawe kogo? Obawiamy się, że jest w Unii wielu ludzi, którym zależy aby odpowiedź na to pytanie nie została udzielona.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s