Lewackie bucostwo się zapętliło

Trudno na tym świecie o większych buców niż wyznawcy religii lewakofeminizmu i jej dogmatów mówiących, że kobiety niczym ale to absolutnie niczym nie różną sie od mężczyzn i że istnieje więcej możliwych płci niż dwie oraz każdy może sobie płeć wybrać i zmieniać do woli – w dni parzyste mieć taką a nieparzyste inną.

Każda chora ideologia zaczyna w końcu brnąć w sprzeczności i kolidować za równo z faktami jak i z elementarnym zdrowym rozsądkiem. Ale ponieważ lewactwo panuje nad merdiami więc mamy w merdiach pełno gadających głów gdaczących o jakiś „transgender man and woman”. Ktoś kto zechce powiedzieć prawdę: Nie ma żadnych ludzi „transgender” – nie ma szans aby przebić się w merdiach a jeżeli się przebije i powie to publicznie – może być ścigany sądownie. Za podżeganie do nienawiści. Czy jakoś tak.

A prawda jest taka: Na świecie rodzą się – bardzo ale to bardzo ale to bardzo rzadko – ludzie-hermafrodyty z niedorozwiniętymi narządami płciowymi albo z narządami zarówno męskim i jak i kobiecymi. To są przypadki bardzo wyjątkowe – ale są. Kto chce się dowiedzieć więcej niech sobie kupi podręcznik do medycyny do patologii.

Natomiast to co się dzisiaj przedstawia jako „ludzi transgender” – czyli ludzie, którym uwidziało się, że mają płeć inną niż mają – to nie są żadni ludzie „transgender” – tylko zwyczajnie ludzie popierdoleni. Anna Grodzka nie jest żadną kobietą tylko mężczyzną-kastratem.

Piszemy o tym, bo właśnie obłęd jakim jest cmokanie nad prawami osób „transpłciowych” został doprowadzony do logicznego końca: pewien cwaniak w Australii oświadczył, że jest kobietą i zapisał się na kobiece mistrzostwa w podnoszeniu ciężarów. Nie – niczego sobie nie obcinał, żadnych operacji nie przechodził. Prawo australijskie stwierdza, że jeżeli ktoś twierdzi, że jest kobietą – to jest i biologia nie ma tu nic do rzeczy. No to gość stwierdził, że w męskich konkursach podonoszenia ciężarów nie ma żadnych szans – ale może powiedzieć, że jest kobietą i zapisać się do konkursu dla kobiet. Jak wymyślił – tak zrobił – bez najmniejszej żenady przyszedł na zawody, pobił wszystkie kobiece rekordy jakie były do pobicia, zdobył wszystkie medale jakie były do zdobycia i zgarnął wszystkie nagrody jakie były do wzięcia. Teraz jest milionerem i śmieje się w kułak z lewacko feministycznych buców.

A lewacko feministyczne buce brną dalej. Nie mogą powiedzieć wprost, że gość nie jest żadną kobietą. Nie mogą przyznać, że kobiety są statystycznie rzecz biorą słabsze od mężczyzn.  Ale też zachowali te niewielkie resztki zdolności myślenia aby dostrzec, że coś tu jest nie tak. I protestują, że to niby jest nie fair. Co tu konkretnie jest nie fair?

Najzabawniejsze dopiero przed nami. Wszędzie tam gdzie istnieje podział na sport męski i żeński – i gdzie na zwycięzców czekają wysokie nagrody pieniężne – tam natychmiast pojawią się mężczyźni-cwaniacy, którzy oświadczą, że są kobietami i zgarną co jest do zgarnięcia. Podnoszenie ciężarów nie jest dziedziną strasznie dochodową – ale taki tenis – już jest. A wiadomo, że nawet najlepsze tenisistki na świecie nie są w stanie rywalizować z mężczyznami, którzy w rankingach tenisistów należą do drugiej ligi. Siostry Williams ogłosiły kiedyś, że są w stanie pokonać każdego mężczyznę, który w rankingu tenisistów świata mieści się w pierwszych dwóch setkach. Wyzwanie przyjął niejaki Karsten Braasch, notowany wśród mistrzów tenisa na pozycji 203. W dniu meczu najpierw rano poszedł sobie zagrać partyjkę golfa, potem wypił kilka piw, wypalił parę papierosów – i w dwóch kolejnych grach jeden po drugim bez wysiłku rozniósł siostry Williams 6-1 i 6-2.

Kto takiemu może teraz zakazać zgłoszenia na turnieje Premier i zgarnięcia nagród – od 600 tysięcy od 4,5 miliona dolarów?

Na zadanie domowe Szanowny Czytelnik zechce sprawdzić źródła i odpowiedzieć na pytanie: Na jakim miejscu w klasyfikacji ogólnej mieściła się kobieta, która wygrała ostatni maraton nowojorski – wśród kobiet? Ilu mężczyzn miało wynik lepszy od najlepszej kobiety?

Właśnie dlatego osobno rozgrywamy zawody dla mężczyzn i dla kobiet. Żeby dać kobietom szansę. Z dokładnie tych samych powodów orgnizowane są odrębne olimpiady matematyczne dla dziewcząt.

To teraz odejdzie w przeszłość – już na ostatniej olimpiadze pojawili się mężczyźni podający za kobiety którzy wygrywali konkurencje dla kobiet. Na nastepnej  będzie to norma – zwłaszcza w tych dyscyplinach, gdzie są do wygrania duże pieniądze.

Ciakawi nas jak to wszystko  będzie komentowac ta europinda z groteskowej instytucji pod nazwą „parlament europejski”, która Korwina-Mikke ukarała grzywną za powiedzenie kilku rzeczy oczywistych. Co na ten temat będzie miała do powiedzenia dyżurna idiotka, czyli Paulina Młynarska?

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Lewackie bucostwo się zapętliło

  1. Pingback: Zakute lewackie łby | Wielki Wódz Apaczów

  2. Pingback: Kobiecy sport | Wielki Wódz Apaczów

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s