Walka z dyskryminacją Murzynów

W małym miasteczku Nowy Jork ponad połowa uczniów w szkołach publicznych to Murzyni i Latynosi. I oczywiście: tak jak wszędzie w Ameryce w szkołach nowojorskich obowiązuje zasada: Średnie oceny Azjatów są wyższe od białych, białych od Latynosów a Latynosów od Murzynów. Ten schemat powtarza się wszędzie, jak Ameryka długa i szeroka i Nowy Jork nie jest tu wyjątkiem.

Na walce o poprawę edukacji Murzynów niejeden polityk zrobił już karierę a niejeden cwaniak duże pieniądze. Skutki są na ogół mizerne. Ponieważ dotychczasowe wysiłki zmierzające do zmniejszenia różnicy pomiędzy wynikami w nauce białych i Azjatów z jednej a Murzynów z drugiej strony – skupiały sie na próbach podniesienia poziomu szkół do których chodzą Murzyni – i zakończyły klęską na całej linii – więc władze szkolne próbują nowego podejścia: Skoro nie można podnieść poziom szkół murzyńskich – to nalezy obniżyć poziom szkół w dzielnicach białych. Na przykład znieniając tak granice dystryktów szkolnych aby do szkół w lepszych dzielnicach posłać dzieci biedoty i na odwrót. Pomysły te budzą zrozumiały opór wyborców: Miasto Nowy Jork jest bastionem lewactwa. Biali lewacy oczywiście kochają Murzynów oraz wszelkie inne mniejszości etniczne ale co innego kochać na potrzeby kampanii wyborczej a co innego posłać swoje dziecko do szkoły z murzyńską większościa. W tym momencie tolerancja się kończy i mieszkańcy lepszych regionów Manhattanu idą na barykady aby walczyć burmistrzem i jego pomysłami.

Tymczasem władze edukacyjne miasta Nowy Jork wyskoczyły z kolejnym pomysłem mającym polepszyć edukację Murzynów.

Otóż tzw. „eksperci” twierdzą, że Murzyni będą się lepiej uczyć jeżeli nauczycielami też będą Murzyni. W tym – być może – jest ziarmo prawdy. Biały nauczyciel, który wydrze się na klase która mu zacznie – pardon – srać na głowę będzie momentalnie okrzyczany rasistą – a czarnemu to nie grozi. Gdy biały nauczyciel uczy murzyńskie dziecko matematyki – i dziecko nie rozumie – to możliwa jest reakcja „To jest dobre dla białych nie dla mnie”.  A jeżeli uczy Murzyn – to przykład może pomóc: „Skoro on potrafi to i ja”. Więc sam pomysł aby do szkół posłać więcej nauczycieli Murzynów nie jest do końca zły.

Tylko, że trzeba skądś tych nauczycieli wziąźć. W mieście Nowy Jork, jak i w Polsce, działa nepotyzm. Tak jak na polskiej prowincji aby dostać etat w szkole trzeba znać wójta – lub być jego krewnym – tak i w mieście Nowy Jork o przyjęciu do pracy w szkole bywa, że decydują różne względy – niekoniecznie merytoryczne.

Aby z tym walczyć i aby wyeliminowac najbardziej rażące  przypadki kiedy pracę w szkole dostawali po znajomości ludzie skrajnie niekompetentni  miasto wprowadziło obowiązek zdania przez kandydatów na nauczycieli testu Academic Literacy Skills Test – czyli taki egzamin mający sprawdzić, czy kandydat potrafi czytać ze zrozumieniem. Egzamin wygląda tak, że zdającemu daje się do przeczytania tekst a potem wypełnia test wyboru zawierający pytania na temat tego co właśnie przeczytał.

Test jak test, gdy My, Wielki Wódz, z czystej ciekawości zdobyliśmy taki test próbny aby go sobie zaaplikowac – to zdaliśmy go bez przygotowania i za pierwszym podejściem. I aż trudno uwierzyć, że absolwent liceum mógłby go nie zdać – a co dopiero człowiek po jakimś college’u przygotowującym do zawodu nauczyciela.

A jednak – okazuje się, że test zdaje tylko 60% białych kandydatów na nauczycieli. Co interpretować można tylko tak: kariera w szkołach nowojorskich nie jest tym co przyciąga najlepszych i najzdolniejszych.

Co gorsza: O ile tylko 60% białych zdaje test z umiejętności czytania to wśród Murzynów odsetek ten wynosi 40%. I ta różnica stanowi dla działaczy murzyńskich kamień obrazy: Dyskryminacja!

Test jest anonimowy, odpowiedzi sprawdza komputer więc o żadnych uprzedzeniach względem kandydatów nie może być mowy – ale dla działączy nie ma to żadnego znaczenia.

Wygląda na to, że działacze odnieśli sukces – pod ich naciskiem władze miasta zaprzestaną wymagać od nauczycieli w szkołach publicznych umiejętności czytania i pisania.

Od tej pory dzieci murzyńskie będzie mógł uczyć funkcjonalny analfabeta. Ale ważne, że to będzie murzyński analfabeta.

 

 

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Walka z dyskryminacją Murzynów

  1. Bieszczadnik pisze:

    W dżungli umiejętność czytania jest zbędna. Do liczenia wystarczą pojęcia nic, jeden, dużo i mnóstwo. Najważniejsza jest umiejętność walki i przetrwania.

  2. Pingback: Unschoolersi | Wielki Wódz Apaczów

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s