Korwin popełnił bluźnierstwo względem dogmatów lewactwa

W merdiach zahuczało o tym, że Korwin-Mikke na forum tzw. „Parlamentu Europejskiego” powiedział głośno cos co ludzie doskonale wiedzą, ale są zaszczuci, żeby nie mówić o tym głośno: Kobiety są statystycznie rzecz biorąc mniejsze, słabsze i mniej inteligentne od mężczyzn i w związku z tym nic dziwnego, że zarabiają mniej od mężczyzn.

Tzw. „Parlament” oczywiście zakipiał oburzeniem i teraz chcą Korwinowi nałożyć jakąś karę. Tyle w temacie rzekomej wolności słowa w UE. Wolno mówić co się chce pod warunkiem że się mówi rzeczy zgodne z obowiązującą ideologią.

My, Wielki Wódz, staramy się unikać mówienia o „inteligencji” gdyż nie bardzo wiadomo co to do końca jest. Zamiast tego wolimy mówić o czymś innym: uzdolnieniach do przedmiotów technicznych i ścisłych. Zakładamy, że Szanowny Czytelnik jest w stanie wyjaśnić czym różnią się od siebie dwa następujące zdania:

  1. Kobiety nie mają talentu do matematyki
  2. Kobiety, które mają talent do matematyki trafiają się dużo, dużo, dużo, … , dużo rzadziej niż mężczyźni którzy mają talent do matematyki.

Doświadczenie uczy nas, że dla typowego lewaka zrozumienie różnicy pomiędzy tymi twierdzeniami przerasta jego możliwości intelektualne. Ostrzegamy: z Czytelnikami, którzy nie rozumieją czym się te dwa zdania od siebie róznią dyskutować nie będziemy, gdyż szkoda nam czasu na idiotów.

Zdanie 1 jest w oczywisty sposówb fałszywe. Zdanie 2 jest w oczywisty sposób prawdziwe.

Skąd o tym wiadomo? Z Gazwybu!

Cytujemy za Gazwybem:

Polska reprezentacja wygrała pierwszą Europejską Olimpiadę Matematyczną dla Dziewcząt. W zawodach, odbywających się w Cambridge w Wielkiej Brytanii, wzięło udział 70 uczestniczek z 19 krajów z Europy i nie tylko.

Zanim powiemy coś więcej na temat olimpiady matematycznej dziewcząt opowiemy coś o zwykłej Olimpiadze Matematycznej, koedukacyjnej.

Olimpiada Matematyczna, dla tych którzy nie wiedzą, polega na rozwiązywaniu zadań z matematyki. Ale nie są to takie zadania jakie Państwo znacie ze szkoły. Są to zadania wymagające minimum wiedzy – ale maksimum talentu. Zakres materiału z matematyki jaki się na olimpiadach wymaga od uczestników nie wykracza poza pierwsze dwie klasy tradycyjnego czteroklasowego liceum – geometria, trochę algebry i trygonomettrii. Żaden rachunek różniczkowy i całkowy.

Tym niemniej są to zadania które dla ogromnej większości licealnych nauczycieli matematyki – czyli ludzi po studiach magisterskich z matematyki – są  „nie do ruszenia”. Ale za to potrafią sobie z nimi radzić zdolni 14-18 latkowie.

(Podczas jednej z Olimpiad w Australii orgnizatorzy zorientowali się, że w jednym ze zadań jest błąd i w efekcie nie wiedzą jak to zadania rozwiązać. Trzeba było szybko albo znaleźć rozwiązanie albo zadanie wycofać, bo nie można uczestnikom dawać zadania o którym nie wiadomo czy da się je zrobić. Zatrudniono do tego wszystkich ważniejszych profesorów matematyki z Australii – i żaden nie zdołał go rozwiązać. I nagle okazało się, że już nie ma czasu na to aby zadanie wycofać. Dano je więc uczestnikom Olimpiady – i na kilkuset startujących kilkunastu rozwiązanie znalazło – mimo, że nie potrafili tego dokonac profesorowie z doktoratami. Na  tym polega piękno Olimpiad Matematycznych: zdolny nastolatek może na nich rywalizować jak równy z ludźmi po studiach!)

W różnych krajach różnie wygląda wyłanianie krajowych reprezentacji na Olimpiady Matematyczne. W Polsce młodzież najpierw rozwiązuje zadania na etapie szkolnym, kto dobrze wypadnie staruje na etapie wojewódzkim, jeżli dobrze wypadnie jedzie na centralny i tam z najlepszy wybiera się sześcioosobową reprezentację.

W USA dzieci startują konkursach matematycznych AMC-10 i AMC-12 (dla dzieci z klas do 10 i do 12), kto uzbiera w tych konkursach odpowiednio dużo punktów jest zapraszany do udziału w konkursie AIME, którego zwycięzcy jadą na Olimpiadę reprezentować USA.

Polskie ekipy startują w Olimpiadach Matematycznych „od zawsze” czyli od roku 1959. Mnożąc liczbę lat przez sześciu uczestnikó reprezentacji dostajemy mniej więcej 348 polskich uczniów, którzy startowali w finałach. Piszemy „mniej więcej” ponieważ a) w kilku latach dane uczstników są niekompletne oraz b) niektórzy startowali więcej niż raz. Pełną statystykę Olimpiad Matematycznych możemy zobaczyć tutaj.

Co widzimy? Ano zapytajmy: ilu wśród reprezentantów Polski na Olimpiadzie Matematycznej było dziewcząt?

Pięć. Po raz ostatni dwadzieścia lat temu, zdobyła zresztą srebrny medal. Inny srebrny medal polska uczestniczka zdobyła w 1962. Oprócz tego były jeszcze trzy – w 1965, 1972 i jedna dwukrotnie w 1981 i 82. To wszystko: pięć dziewcząt na trzystu kilkudziesięciu reprezentantów Polski na przestrzeni ponad półwiecza.

No dobrze – zawoła ktoś – to pewnie dlatego, że w katolickiej, zacofanej Polsce tępią dziewczęta!

Otóż nie – można obejrzeć statystyki pozostałych krajów – odsetek dziewcząt jest mniej więcej taki sam jak w Polsce –  czasem trochę większy czasem mniejszy, ale zawsze niewielki. Jeżeli ktoś chce, to może dane z tej strony internetowej ściągnąć i sprawdzić czy różnią się średnie wyniki osiągane przez dziewczęta od wyników dziewcząt. (Nie sprawdzaliśmy tego).

Ktoś dociekliwy pewnie zauważy też że w sfeminizowanej Szwecji udział dziewcząt w olimpiadach matematycznych jest większy niż w Polsce – mniej więcej co roku w sześcioosobowej reprezentacji trafia się jedna, podczas gdy w Polsce raz na kilkanaście lat.

Czy to świadczy o tym, że Szwedzi lepiej uczą dziewczęta matematyki?

Otóż My, Wielki Wódz, twierdzimy, że nie. Przyczyny są bardziej prozaiczne: Można zauważyć, że te szwedzkie matematyczki mają zazwyczaj słowiańskie imiona i nazwiska. Co pozwala przypuszczać, że są to świeżej daty imigrantki z dawnego Sojuza i demoludów. Czyli Szwedzi poprawiają sobie statystyki udziału dziewcząt w Olimpiadach Matematycznych importując zawodniczki z zagranicy. Ponieważ Szwecja to mały kraj, więc łatwiej się zakwalifikowac do ekipy. Dziewczyna z Petersburga, która nie miałaby szans aby się dostać do reprezentacji Rosji, gdyż nie jest w stanie zdobyć dość punktów na eliminacjach – może się dostać do reprezentacji Szwecji. Tą teorię potwierdza to, że przed wielkim otwarciem granic i możliwości jeżdżenia na Zachód reprezentacje Szwecji wyglądały tak samo jak Polski – sami chłopcy, czasem, bardzo bardzo rzadko jedna rodzynka.

Teraz wracamy do opisywanej wcześniej Olimpiady Matematycznej dla Dziewcząt.

W komentarzach pod doniesieniami o tej Olimpiadzie oczywiście nie mogło zabraknąć jakiegoś idioty (lub idiotki):

Niech JKM i inni zwolennicy jego szowinistycznych teorii się udławią!

Co jak rozumiemy ma oznaczać: Widzicie? Dziewczęta są dobre z matematyki! JKM plecie bzdury!

Ale co tak naprawdę oznacza istnienie osobnej Olimpiady Matematycznej dla dziewcząt?

To jest po prostu publiczne przyznanie faktu, że na zwykłej, koedukacyjnej Olimpiadzie Matematycznej dziewczęta nie są w stanie nawiązywać równorzędnej walki z chłopcami. Oczywiście – są jednostki, które osiągają dobre wyniki. Tu możemy zobaczyć, że w rankingu medali zdobytych w Olimpiadach Matematycznych na trzecim miejscu jest pewna Niemka. Tylko, że następna dziewczynę widzimy dopiero na miejscu 31. A następną .. nie chce nam sie liczyć. Kto ciekawy niech sprawdzi.

Statystyka jest nieubłagana: Olimpiada Matematyczna to nie jest miejsce gdzie zobaczymy wiele dziewcząt.

Morał z tej historii: Korwin ma rację. Oburzeni Posłowie i Posłanki Parlamentu Europejskiego mogą sobie tupać, wrzeszczeć, nakładać na Korwina kary finansowe – a rzeczywistości nie da się oszukać.

A My, Wielki Wódz, przypominamy nasze twierdzenie, które sobie możecie wydrukować i powiesić na ścianie wśród innych naszych pereł mądrości:

Jeszcze raz: Mamy dwa zdania:

  1. Kobiety nie mają talentu do matematyki
  2. Kobiety, które mają talent do matematyki trafiają się dużo, dużo, dużo, … , dużo rzadziej niż mężczyźni którzy mają talent do matematyki.

Pierwsze zdanie jest fałszywe. Drugie zdanie jest prawdziwe. A to co jest najważniejsze: Tępym, durnym, zakutym feministycznym łbom o intelekcie jamochłona nie da się wytłumaczyć czym te zdania się od siebie różnią.

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Korwin popełnił bluźnierstwo względem dogmatów lewactwa

  1. Pingback: Odpowiadamy Pani Elizie | Wielki Wódz Apaczów

  2. Pingback: Lewackie bucostwo się zapętliło | Wielki Wódz Apaczów

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s