Pani Eliza o beztroskim dzieciństwie

W Nowym Tydzienniku Pani Eliza Sarnacka Mahoney martwi się tym, że w dzisiejszych czasach dzieci nie mają dzieciństwa bo rodzice je cały czas wożą na jakieś korepetycje i lekcja baletu czy to pianina. A nawet gdy jacyś rodzice się buntują przeciwko takiemu męczeniu dzieci – to szybko widzą, że jeżeli swoich dzieci nie będą tak intensywnie tresować – to inni będą swoje, i ich dzieci zostaną w tyle, nie pójdą na dobrą uczelnię i przegrają życie. Czyli każdy musi brać udział w wyścigu szczurów, czy chce czy nie chce. Tak w każdym razie rozumiemy jej tekst.

Możemy Panią Elizę pocieszyć: nie wszyscy startują w wyścigu szczurów. Połowa nastolatków nie ma ambicji ani zdolności, do collegeu się nie wybiera i jakoś żyje.

A ta druga połowa? No cóż – nie jest prawdą, że wyścig szczurów to coś nowego. To było zawsze. Dziecko z rodziny z klasy ciut ponad średnią było od małego tresowane/uczone – łaciny greki, francuskiego, tańca –  i tak dalej. A reszta była oddawana do terminu do jakiegoś rzemieślnika do nauki zawodu. W wieku lat 13 dzieci były uważane za dorosłe. Zamiast jeździć na korepetycje trzynastoletni chłopak był już czeladnikiem i zarabiał własne pieniądze. A nawet gorzej: dziewięciolatek zaciągał się do służby w marynarce wojennej aby w wieku lat 13 juz dowodzić okrętem.

W porównaniu do tego narzekanie, że dzisiaj trzeba dziecko w wieku licealnym posyłać na jakieś korepetycje brzmi trochę dziwnie. Jak się chce do czegoś dojść – to trzeba zasuwać, innej drogi nie ma.

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Pani Eliza o beztroskim dzieciństwie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s