No i odstawili tego Vercośtam…

Guy Vercośtam bardzo się starał sprawiać wrażenie, że jest kimś bardzo ważnym, od którego wiele zależy i kto ma wiele do powiedzenia – licząc na to, że dzięki temu dostanie jakąś fuchę w Unii. Szczerzył swoją głupią  szczerbatą gębę do kamer, wygrażał Polsce za coś tam i pierdzielił o jakiś brakach demokracji i w ogóle bardzo się starał. Myślał że z tych starań wyniknie choć tyle, że zostanie szefem Parlamentu Europejskiego…

… a tu klops. Wyrolowali go eurotowarzysze  i szefem został jakiś Antonio Tajani. Okazało się to, co my, Wielki Wódz, pisaliśmy już dawno: Guy Vercośtam nie jest nikim ważnym.

A tak się Gazwyb przed nim płaszczył i tak nim straszył, że macie robić jak Guy Vercośtam każe bo jak nie to się pogniewa…

Aż przypomina się wiersz Hemara o tym jak Iwaszkiewicz starał się o literackiego Nobla. Starał się i starał, kadził gdzie trzeba – i fige, Nobla – jak to ujął Hemar – dostał inny Quasimodo.

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „No i odstawili tego Vercośtam…

  1. Pingback: Rysiu Pysiu pisze do Szczerbatego Vercośtam: | Wielki Wódz Apaczów

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s