Po ataku w Berlinie

Od ataku w Berlinie minęło kilka dni, czas na ocenę sytuacji z dystansu.

Co się wydarzyło i jak się skończyło to już Państwo wiecie, nie będziemy powtarzać. Opiszemy tylko to co dla nas, Wielkiego Wodza, było dość charakterystyczne.

Otóż natychmiast po ataku, gdy jeszcze nie było wiadomo co się dzieje, merdia podawały, że samochód wjechał w tłum. Nie było wiadomo jeszcze czy to był atak a jeżeli atak to czy był to atak islamski.

Wyjątkiem był Gazwyb, który konsekwentnie a nagłówkach wiadomości podawał, że w Berlinie w tłum wjechał samochód na polskich tablicach. Te polskie tablice podkreślali z takim uporem, że było dość oczywiste, że hołota z Czerskiej bardzo ale to bardzo modli się o to aby okazało się, że ten atak był dziełem jakiegoś Polaka-katolika, najlepiej szaleńca albo pijanego. Wtedy mogliby mówić „dlaczego nie chcecie muzułmanów a co to Polacy może nie robią zamachów?”

Niestety rzeczywistość nie okazała się taka jak oczekiwania Gazwybu. Ale nic to: fakty oraz rzeczywistość nie są czymś czym dziennikarskie szmaty mają zwyczaj sie przejmować. Niedługo Gazwyb ponownie będzie z kamieną twarzą rżnął głupa tak jak dawniej pytając:

Czy w ostatnim ćwierćwieczu jakiś uchodźca dokonał na świecie wielkiego aktu terroru?

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s