Réveillez-vous, imbeciles!

Trochę ponad dwa tygodnie temu pisaliśmy o mentalnych skamielinach jakimi są polscy politycy wywodzący się ze Solidarności. Są to ludzie, którzy dorastali gdy Polska była sowieckim wasalem a podstawowym pytaniem jakie ludzie sobie zadawali było: „Wejdą czy nie wejdą?”

To doświadczenie tak solidaruchów ukształtowało, że pomimo upływu lat nadal wydaje im się, że lata 80 trwają. Na Kremlu jest Brezniew, tyle, że nazywa się Putin, i tylko knuje jak by tu na bratnie kraje najechać.

Pisaliśmy o tym, gdy polskie zakute łby w osobie Pani Fotygi podjęły w Parlamencie Europejskim walke z rosyjską propagandą. Pozwoliliśmy sobie wtedy zwrócić uwagę, że jest rok 2016 a nie 1981 i najbardziej wściekłe ataki przeciwko Polsce pojawiają się nie w prasie rosyjskiej – ale jak najbardziej sojuszniczej: niemieckiej, belgijskiej, francuskiej. Ich redaktorzy piszą o polskiej polityce z jadem jakiego nie widziało się nawet w Neues Deutschland i Rudym Pravie.

A polskie eks-solidaruchy są na to ślepe i głuche. Zaś ilekroć głośno przypominamy, że Putin nie wygrażał Polsce interwencją zbrojną zaś Martin Schulz – owszem – i że w związku z tym należy zacząć się zastanawiać czy aby na pewno to Rosja jest dla Polski jest największym zagrożeniem – natychmiast odzywa się chór zaczadzonych maniacką rusofobią półgłówków wyzywających nas of „agentów Putina”.

No ale właśnie Die Welt opublikował kolejny, wyjątkowo chamski artykuł z ilustracją pokazująca Kaczyńskiego i paru innych polityków w faszystowskich mundurach. Jak rozumiemy: ten artykuł też został umieszczony w Die Wielt przez agentów Putina, realizujących politykę mającą na celu skłócenie Polski z Niemcami, prawda?

Czas aby sobie to powiedzieć otwarcie, co zresztą my, Wielki Wódz, powtarzamy często: maniacka rusofobia polskich polityków sprawia, że są ślepi i głusi na to co się dzieje za zachodnią granicą i nie potrafią dostrzec, że zaczynają się tam dziać rzeczy bardzo niepokojące. Sojusz polsko-niemiecki może okazać się nie być tak trawały jak to sobie ludzie wyobrażają.

Ale Pani Fotyga za priorytet uważa walkę z propagandą rosyjską i wyzwalanie Krymu. I żeby nie wiem jak jej to tłumaczyć i przekonywać nie potrafi pojąć, że świat jest dzisiaj inny niż w 1981 i niż w 2004.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s