Polska języka trudna języka

Na łamach Nowego Tydziennika toczy się dyskusja czy coś tam sie wydarzyło „Na Bemowie” czy „W Bemowie„.

My, Wielki Wódz nie oceniamy tutaj czy jest “na Bemowie” czy “w Bemowie” ale stwierdzamy, żeśmy kiedyś z Padre Polacco niejedną butelkę whisky osuszyli próbując dojść do tego kiedy o jakimś rejonie geograficznym mówi się “na” a kiedy “w”. Padre Polacco tłumaczył, podobnie jak Pan Mezon, że jak coś jest odrębną krainą albo państwem to jest “w” a jak prowincją albo częścią czegoś większego to “w”. Dlatego jest “w Warszawie” ale “na Pradze” (gdy mowa o Pradze w Warszawie’ ale “W Pradze” gdy mowa o Pradze czeskiej.

Ale jak się nad tym zastanawialiśmmy to sie okazało, że wszystko to nieprawda i im bardziej próbowaliśmy konstruować jakieś reguły tym bardziej zauważaliśmy, że zawsze można wymyśleć kontrargument.

No bo na prezykład: w Wielkopolsce. W Małopolsce. Na Mazowszu. Na Pomorzu. Niby wszystko to prowincje większej całości ale jedne są tak a inne tak.

Nawet gorzrj: jesteśmy na Śląsku opolskim. Ale można też być po prostu „w opolskim” co na jedno wychodzi.

NA podkarpaciu ale W Beskidzie Niskim NA Magurze.

Mówimy: W Niemczech. We Francji. Ale: Na Litwie, Na Ukrainie.

NA Łotwie ale W Estonii.

Mowimy w Czechach ale – na Słowacji. Jedno i drugie jest państwem a przedtem było prowincją ale jedno jest tak a drugie tak.

No to ktoś powie, że Słowacja była większość historii prowincją Węgier a Czechy kiedyś tam były królestwem i dlatego Czechy są “w” a Słowacja “na”. Pięknie – ale jeździ się “na Węgry” mimo, że Węgry też są niezależnym państwem a przeszłości były jak Czechy królestwem. Czyli dawniej ktoś mieszkał “Na Węgrzech” a konkretnie “W Siedmiogrodzie”, prowincji Węgier.

A jeszcze śmieszniej: Można było być “Na Węgrzech” i jednocześnie “W królestwie Węgierskim”.

Czyli dzisiaj możemy być “na Węgrzech” ale “w Rumunii”.

Kraje leżące na wyspach są na ogół “na”. “Na Kubie, na Hawajach”. Ale “W Japonii”. Na Filipinach. W Irlandii ale na Islandii.

Zresztą z wyspami też nie jest jasne czy “na” “w”. Na Jamajce – ale w Portoryko.

Nawet stany USA są pokręcone: Na Alasce, na Florydzie. Ale “w Arizonie”, „w Kaliforni”.

Albo: byłem W Rosji NA Syberii W okolicy Irkucka. Albo W okręgu zabajkalskim.

Na Krymie ale w Noworosji. Niby jedno obok drugiego – a jest inaczej.
Ciężko doszukać się tu jakiejś logiki. Co człowiek wymyśli jakąś regułę to zaraz się znajdzie kontrargument. Polska języka trudna języka.

 

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s