Rząd się wyżywi

PiSmeni postanowili podnieść ministrom (czyli sobie) oraz posłom (czyli też sobie) pensje. W merdiach zawrzało. Te sprzyjające PiS zaczęły tłumaczyć, że dobrze zarabiający ministrowie to dobre dla Polski.

Tylko, że opinia publiczna tego nie kupiła. Minister, ministrem, ale poseł na Sejm jest w Polsce synonimem głupka i warchoła, więc pomysł, że oni sami sobie mogą ustalać swoje zarobki wywołał oburzenie. Kaczyński wyczuł, że wizerunkowo nie jest to zagranie dobre i nakazał odwrót.

Co nas prowadzi do pytania: Skoro posłowie na Sejm biorą pensje (a biorą) to ktoś musi te pensje ustalać. Kto?

Przyzwoitość mówi, że pensji nie powinien sobie ustalać sam zainteresowany. O pensji prezydenta powinien decydować Sejm. O pensji dyrektora firmy – jej rada nadzorcza. A kto ma ustalać pensje posłów? Jeżeli sami posłowie – to kłóci się to z elementarną przyzwoitością.

Rozwiązanie dylematu kto ma ustalać pensje członków Sejmu znajdziemy w dokumencie, któy stanowi niedościgły wzór tego jak należy organizować nowoczesne państwo – czyli w Konstytucji USA. A konkretnie – w jej 27 poprawce.

Tak, proszę Państwa – Amerykanie, wobec tego samego problemu przed jakim stoi Polska dzisiaj stanęli jeszcze na początku istnienia Republiki – kto ma ustalać pensje kongresmenów? I znaleźli bardzo eleganckie rozwiązanie: Pensje są przegłosowane przez Kongres. Ale wszelkie przegłosowane podwyżki wchodzą w życie dopiero w następnej kadencji. Gdyby wchodziły w życie zaraz – to kongresmeni nie mieliby zahamowań przed przyznawaniem sobie dowolnie wysokich poborów. A skoro wchodzą w życie dopiero po następnych wyborach  –  to znaczy, że głosując za podwyżką dzisiaj, być może przyznaję ją moim politycznym wrogom, któzy zajmą moje miejsce. W tej sytuacji każdy kongresmen dwa razy się zastanowi czy głosować za podwyżką czy nie.

Eleganckie rozwiązanie, prawda? Może warto je skopiować w Polsce?

Ciekawostka: 27 poprawka do Konstutucji USA ustanowiła dotychczas nie pobity rekord długości ratyfikacji – prawie 203 lata od momentu zgłoszenia do ostatecznego zatwierdzenia. Polski Sejm pewnie będzie się bronił przed skopiowanie rozwiązania amerykańskiego, ale jak go przycisnąć – to może uchwali je szybciej niż za 200 lat.

Może Kukiz podchwyci pomysł i zacznie krucjatę? Z JOW mu nie bardzo wychodzi…

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s