Krzysztof Kłopotowski mądrze prawi

Pan Krzysztof Kłopotowski, którego lubimy czytać i cenimy, choć zazwyczaj zgadzamy się z nim tylko w 80-90 procentach, napisał był na salonie24:

„Czy warto być Polakiem?” – zapytał publicznie autor tego tekstu na dnie rozpaczy stanu wojennego. Po upadku komunizmu odpowiedział prezydent Lech Kaczyński, że warto. Ale dopiero w ostatnich latach sam zacząłem przekonywać się, że chyba jednak – rzeczywiście warto.

Polskość zyskała na wartości przez kryzys Unii Europejskiej. Absurdy poprawności politycznej UE zaczęły zagrażać podstawom życia społecznego. A to przekonało część liberałów do konserwatyzmu. Okazało się również, że Niemcom nie można ufać, kiedy wywołały kryzys imigracji islamskiej. Pod wymówką humanitarną ściągnęły do Europy miliony zupełnie obcych ludzi mając na uwadze interes swej gospodarki. Gdy sytuacja przerosła ich państwo, usiłują obdzielić desperatami inne państwa Unii Europejskiej.

Polska w tym krajobrazie zaczęła jawić się jako wyspa zdrowego rozsądku. Przykład instynktu samozachowawczego. „Zdrowy rozsądek”, „instynkt samozachowawczy”, kto niedawno mógłby coś takiego powiedzieć o Polakach?

Natomiast „dekonstrukcja” wartości okazała się modą mijającej epoki.

Radykalna lewica europejska, egoizm Niemiec i groźba masowej imigracji islamskiej to trzy czynniki, które mogą zachęcić rodaków do zwrotu w stronę tradycyjnej polskości. A co więcej – i tu proszę o nieco wyobraźni – na nowo zaczyna pojawiać się poczucie misji historycznej Polski jako zbawicielki cywilizacji europejskiej. Jak pod Wiedniem w 1683 roku, jak pod Warszawą w roku 1920, jak niechby w Gdańsku w roku 1980.

To poczucie misji zaczyna dopiero kiełkować. Może nic większego z tego nie wyrośnie. Może Europa zachodnia cudem odzyska wigor. Bo jeżeli nie, to w Polsce przechowa się tradycja europejska wyrosła z Jerozolimy, Aten i Rzymu. Nie czekając na upadek Europy zachodniej, który może szybko nie nastąpi powinniśmy próbować pewności siebie, jaką mają misjonarze. Przestać oglądać się na wzory jawnie wiodące do zmierzchu Zachodu.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s