Argument za tym aby głosować na Marynę Le Pen

Hollande wzywa Francuzów, by w II turze wyborów głosowali na Macrona – donosi Rzepa.

Dzięki wyjątkowym zdolnościom zjednywaniu ludzi jego karierę poparli tak różne postacie, jak legendarny przywódca ruchów studenckich z maja 1968 r. Daniel Cohn-Bendit, pierwszy prezes EBOR Jacques Attali, były przywódca Francuskiej Partii Komunistycznej Robert Hue czy premier Manuel Valls, którego przecież, odchodząc z rządu, Macron „zdradził”.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Święte krowy na zakupach

Bardzo ostatnimi laty nasiliło się zjawisko tak zwanego „flash mob robbery”. Jeżeli Państwo nie słyszeliście co to takiego to wyjaśniamy: Do sklepu wchodzi nagle duży tłum młodych ludzi – co najmniej kilkadziesiąt osób. Nie przejmując się obsługą ani ochroniarzami po prostu zabierają z półek wszystko co potrafią unieść – po czym wychodzą i rozpływają się na ulicy. Sprzedawcy są bezsilni – „kupujących” jest po kilkunastu na każdą osobę personelu i nie są w stanie tej – najzupełniej bezczelnej – grabieży powstrzymać.

Merdia właśnie doniosły o tym, że coś podobnego właśnie miało miejsce w Oakland w Kalifornii: do wagonu metra wsiadło nagle kilkudziesięciu nastolatków, poprosili podróżnych o portfele i telefony – i błyskawicznie zniknęli.

Co na to policja? Nic. Albo niewiele. Przypadki aresztowania oprychów dokonujących „flash mob robbery” są niezwykle rzadkie. W aktualnej sprawie rabunku w kalifornijskim metrze nie zanosi się na aresztowania. Skąd to wiadomo? Ano stąd, że kamery w metrze zarejestrowały przebieg zdarzenia, jest film na którym widać kim są napastnicy – ale dyrekcja metra kategorycznie odmówiła ujawnienia go. Bo to naruszałoby prawa obywatelskie bandziorów. Czy jakoś tak.

Więc policja bezradnie rozłoży ręce i stwierdzi, że nie da się nic zrobić.

A przyczyny, dla których Ameryka jest bezsilna wobec zjawiska „flash mob” są niestety ważne. Merdia piszące o kolejnych rabunkach konsekwentnie piszą o tym, że dokonywane są przez „nastolatków” lub „młodych ludzi” – ale nie chca konkretnie powiedzieć kim owi młodzi ludzie są. A tu właśnie leży pies pogrzebion.

Jeżeli pójdziecie Państwo na youtube i wrzucicie hasło „flash mob robbery” to dostaniecie całą kolekcję nagrań z rabunków dokonywanych w sklepach – strona po stronie widzicie filmy z kamer bezpieczeństwa pokazujące jak młodzi ludzie wchdzą tłumnie do sklepu, oczyszczają półki i znikają. Widać ich twarze, można ich łatwo zidentyfikować – ale policja tego nie potrafi a złodzieje są tak pewni bezkarności, że nawet nie zasłaniają twarzy. Dlaczego?

Ano jeżeli przyjrzycie się dokładnie to będziecie w stanie odpowiedzieć na pytanie KIM konkretnie są owi „nastolatkowie” lub „młodzi ludzie” obrabowujący sklepy.

Tak. Wszyscy oni należą do grupy etnicznej, której członkowie mają w Ameryce – z racji uwarunkowań historycznych – przyznany  ustawowo status świętych krów. Policjanci są wobec nich bezradni. Policjant który zaryzykuje zarzymanie ich – ryzykuje karierą. Gdyby trzeba było zatrzymać mordercę – to może jeszcze policjant zaryzykowałby. Ale rabusia sklepowego? Lepiej udawać, że się nie widzi. Zbytnia gorliwość w ściganiu przestępców mających status świętej krowy może dla policjanta oznaczać wywalenie z pracy, o czym się niejeden przekonał.

I dlatego też dyrekcja kalifornijskiego metra nie chce ujawnić nagrania pokazującego rabusiów. Dyrekcja wie, że policja i tak nie zrobi z niego użytku, więc po co ryzykować.

A żaden polityk nie powie głośno: „Mamy problem świętych krów” tylko będą opowidać, że mamy problem z nastolatkami. Nie wiadomo jakimi, którzy nie wiadomo skąd pochodzą.

W efekcie walka z problemem „flash mob robbery” wygląda tak jak walka o podniesienie poziomu amerykańskich szkół. Wszyscy wiedzą dlaczego amerykańscy uczniowie w rozmaitych testach wypadają gorzej od uczniów w – dajmy na to – Polsce – ale nikt nie ma odwagi powiedzieć głośno dlaczego. Więc wszyscy udają, że nie wiedzą na czym problem polega.

A skoro problemu nie wolno opisać – to nie da się go też i rozwiązać.

Polska takich problemów nie ma. Ale Europa Zachodnia będzie miała – i to wkrótce.

 

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Pan Charamsa postanowił przypomnieć o sobie

Najwyraźniej znudziło mu się życie w zapomnieniu i z żalem wspomina czasy kiedy był gwiazdą jednej nocy na ustach wszystkich merdiów, więc dał wywiad do Gazwybu:

Dla Kościoła jestem dewiantem

Ależ Szanowny Pan sie myli.  Zapewniamy Pana, że jest Pan dewiantem nie tylko dla kościoła.

 

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Właśnie ma miejsce Yom haShoah

czyli izraelskie święto upamiętniające ofiary Zagłady. W Izraelu, z tego co wiemy, w tym dniu wyją syreny a ruch na ulicach na moment zamiera.

W Polsce w Oświęcimiu odbywają się Marsze Żywych.

A lewacka gadzinówka, jaką jest Gazwyb, wydawana przez środowisko wywodzące się w prostej linii z kurewskiej organizacji jaką była Komunistyczna Partia Polski z okazji Dnia Pamięci Ofiar Zagłady opublikowała recenzję książki „Czystki etniczne w Palestynie„:

Izraelski historyk Ilan Pappé opisuje wydarzenia całe lata przemilczane w oficjalnej wersji historii Izraela, a mianowicie brutalne czystki etniczne dokonane u progu jego powstania przez żołnierzy Hagany.

Nieprawda – te wydarzenia wcale nie były przemilczane. Opisywana przez autora brutalna pacyfikacja wsi Deir Jasin jest opisana w prawie każdym opracowaniu na temat wojny w 1948.

[…]

Czystka etniczna, czyli – jak mówią Arabowie – Al-Nakba (katastrofa), dotknęła 800 tys. Palestyńczyków i 400 zamieszkanych przez nich miast i wsi. Pappé obala mit o pokojowych początkach państwa izraelskiego lansowany całe lata w jego oficjalnej polityce historycznej. Dowodzi też, że czystki etniczne w Palestynie nie zakończyły się wraz z powstaniem Izraela, ale z większym lub mniejszym natężeniem trwają do dziś.

Ale Gazwyb dyskretnie przemilcza drugą strone medalu: Owszem, Izraelczycy wypedzili z ich ziem kilkaset tysięcy Arabów. Nikt tego nie neguje. Jak również tego, że kategorycznie odmawiaja zgody na ich powrót.

A druga strona medalu jest taka: W roku 1948 w państwach arabskich mieszkało kilkaset tysięcy Żydów. Nie byli oni żadną ludnością napływową ani imigrantami – ale ludnością rdzenną. W Egipcie czy Iraku gminy żydowskie istniały nieprzerwanie od czasów biblijnych, na ponad millenium przed pojawieniem się Arabów.

W czasie wojny 1948 te społecznosci żydowskie zostały wypędzone z ich krajów metodami dokładnie takimi samymi jakimi Izraelczycy wypędzili Arabów z Palestyny. Z ogromnej społeczności żydowskij Egiptu pozostała garstka. Resztę wygnano.

My tu żadnej z walczących stron nie bronimy ani nie potępiamy – tylko stwierdzamy fakt.

I faktem jest, że Żydów wypędzonych z krajów arabskich osiedlono w Izraelu – a Arabowie wypędzeni z Palestyny żyją w obozach po dziś dzień i żaden kraj arabski ich nie chce.

Wyobraźmy sobie teraz taki eksperyment myślowy. Powiedzmy, że zarówno Żydzi jak i Arabowie zgodnie dochodzą do wniosku: stworzenie państwa żydowskiego to był głupi pomysł. Likwidujemy je, Arabowie mogą wrócić do Palestyny,  Żydzi wracają do krajów skąd przyszli – do Polski, Rosji czy gdzie tam jeszcze. Wszyscy zadowoleni?

No dobrze – a co z Żydami z Iraku, Egiptu, Jemenu? Mogą wrócić do tych krajów i dostać tam obywatelstwo i zacząć nowe życie?

A guzik. Zdaniem Arabów wszelkie rozwiązanie problemu palestyńskiego ma się odbyć tak, że Palestyńczycy wrócą do Palestyny ale Żydzi nie wrócą do krajów arabskich. W myśl starej muzułmańskiej zasady „Co wasze to nasze ale co nasze to nasze”.

To wszystko stanowi tło historii jaką omawia książka przedstawiana przez Gazwyb a które to tło Gazwyb dyskretnie pominął.

A datę publikacji recenzji wybrano wybornie.

Teraz Państwo rozumiecie, dlaczego w Izraelu tępią miedzynarodowe lewactwo.

A jeżeli czytacie stronę Pana Eliasza Barbura, polskojęzycznego dziennikarza z Izraela to pewnie zauważyliście, że Gazwybu, czyli jak się wyraża „Adasiowego organu” nie cierpi.

Nie dziwimy się.

Opublikowano Uncategorized | 2 komentarzy

Odpowiadamy Panu Tichemu

W odpowiedzi na nasz tekst Pan Tichy skrzeczy:

Linkujesz Rzepę, a tam automatycznie się włącza jakiś głos, który nadaje bzdety.

Na przyszłośc, WWA, jak chcesz linkowac bzdety – to linkuj bezpośrednio.

Albo nie linkuj Rzepy, ani podobnego badziewia.

 

Szanowny Panie Tichy,

Rzepę bedziemy linkować nadal. Nie będzie nam Pan dyktował co można a co nie można likować.

To ze Rzepa ma irytujący zwyczaj włączania filmów przy ładowaniu strony to jest wina Rzepy a nie nasza, Wielkiego Wodza. Ale to, że Pan nie potrafi sobie w przeglądarce ustawic spraw tak aby sie te filmy nie włączały samoczynnie – to jest wina Szanownego Pana.

Jest Pan osoba o niskich możliwościach intelektualnych, dlatego nie potrafi sie Panu w głowie zakołatać myśl iż być może da się jakoś zablokować to samoczynne wlączanie filmów. I być może wcale nie jest to trudne. A to, że byc może można się dowiedzieć jak to zrobić po pół minucie googlowania zupełnie przekracza Pańskie – nie ukrywajmy, że bardzo ograniczone – horyzonty umysłowe.

Na cale szczęście dla Szanownego Pana czyta Pan posty nasze, Wielkiego Wodza, którzy Pana przewyższamy intelektualnie o wiele odchyleń standardowych jak również wiedzą na absolutnie każdy temat. Dlatego czytając nasze teksty może Pan nieco podnieść poziom swojego umysłu. Niewiele, bo niewiele, pewnych wrodzonych ograniczeń przeskoczyć się nie da, ale trochę na pewno.

Musi Pan często czytać nasze teksty i starać się je zrozumieć. Z początku na pewno będzie to trudne ale po dłuższym czasie pewne sprawy zaczną się Panu przejaśniać.

Aby Panu proces nauki nauki ułatwić na wstępie postanowiliśmy Panu pomóc i opublikujemy instrukcje jak zrobić aby filmy z Rzepy nie właczały się samoczynnie w Firefoksie.

Wkładamy adres about:config w linii adresu. (Gdzie jest linia adresu w Firefoksie nie tłumaczymy – musi się tego Szanowny Pan sam domyśleć).
Pojawia się strona z ostrzeżeniem, że grzebanie w konfiguracji może unieważnić gwarancje. Klikamy OK.

Odnajdujemy parametr plugins.click_to_play i nastawiamy go na true. Odnajdujemy parametr media.autoplay.enabled i nastawiamy na false.

Tyle. Filmy na Rzepie nie będą sie ładować.

Sam Pan widzi, że dzięki nam, Wielkiemu Wodzowi, nauczył sie Pan czegoś i zamiast jojczeć że się Panu badziewie włącza potrafi sobie Pan z tym poradzić.

Ale to nie koniec nauki. My, Wielki Wódz, nie będziemy Pana prowadzić za rączkę. Pokazaliśmy Panu początek i od tego punktu dalej musi Pan iść samodzielnie.
Dlatego na zadanie domowe dowie się Pan jak się te samoczynnie włączające filmy wyłącze w Chrome – i wynik opublikuje Pan na tym forum, na dowód, że się Pan czegoś naprawdę nauczył. Zobaczy Pan jaki Pan będzie dumny z siebie gdy Pan będzie to mógł opublikować!

Do dzieła!

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Dwa rodzaje ludzi

Pan Michał Płociński napisał w Rzepie bardzo sensowny artykuł na temat genezy prawa do posiadania broni w USA oraz tłumaczy dlaczego Amerykanie z takim maniackim uporem swojego prawa do posiadania spluw bronią.

My, Wielki Wódz,  przypominamy: w każdej epoce historycznej, w każdym kraju są dwa rodzaje ludzi: szlachta – czyli tacy, którzy maja prawo do posiadania i noszenia broni. Oraz chłopstwo pańszczyźniane – czyli cała reszta.

A Ty, Szanowny Czytelniku, do której grupy należysz?

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Z okazji tzw. Dnia Ziemi

czyli po prostu dawniej rocznicy urodzin Lenina, przez lewacką hołotę przemianowanej  – po kompromitacji rewolucji bolszewickiej – na Dzień Ziemi – tak aby po zmianie nazwy nadal móc forsować – tym razem pod płaszczykiem ekologizmu – walkę o stary, dobrze nam znany komunizm – zorganizowano bieg uliczny.

 

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz