I bardzo dobrze! Popieramy Białoruś!

Kara śmierci za naszą granicą. Ostry sprzeciw obrońców praw człowieka

Sąd w Mińsku zdecydował o rozstrzelaniu dwóch mężczyzn. To kara za zabójstwo młodej pary.

Reklamy
Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Kołek z osiki – ot co

Kwiatkowski pyta: Co dalej, lewico?

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Drill baby, drill.

Jeszcze nie tak dawno gdy Sarah Palin wołała, że odpowiedzią na wysokie ceny energii jest „Drill baby drill!” – merdia ją wyśmiały. Niemożliwe aby wydobyciem ropy rozwiązać problemy energetyczne. Musimy budowac wiatraki i baterie słoneczne.

Potem Beniu Sanders grzmiał, że jeżeli Amerykanie będą tacy głupi aby go wybrać to on zakaże wydobywania gazu łupkowego.

Hilaria nie pozostawała w tyle. Tu możemy przeczytać artykuł o tym jak Hilaria obiecuje, że wporowadzi tyle regulacji i utrudnień biurokratycznych dla nafciarzy, że budowanie nowych szybów będzie niemożliwe. Żeby było śmieszniej: ten artykuł ukazał sie już podczas kampanii wyborczej w czasie której wyciągnięto Hilarii inne taśmy na których obiecuje wywalić na bruk setki tysięcy górników z kopalni węgla, która to wypowiedź bardzo ją uderzyła w sondach. Więc Reuters aby Hilarii czcigodne dupsko ratować machnął był artykuł w stylu: „Owszem, co prawda Hilaria faktycznie obiecała zniszczyć przemysł gazu łupkowego ale oczywiste jest, że nie miała tego na mysli zresztą nikt nie wierzy, że ona tak na serio”. Sęk w tym, że Amerykanie nie uwierzyli w to, że ona to mówi nie na serio – i ją wykopali.

Przyszedł Trump i zaczął kasować, jeden po drugim, przepisy hamujące rozwój przemysłu, oraz zezwolił na nowe odwierty i budowe rurociągów.

Rezultat?

Stany Zjednoczone właśnie przeganiają Arabię Saudyjską pod względem produkcji ropy naftowej – i zaczynają doganiać Rosję.

Drill baby, drill.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Ateny chcą zakupić nowe okręty

donoszą merdia:

Grecki rząd ma wkrótce rozpocząć rozmowy z Francją w sprawie zakupu co najmniej dwóch fregat rakietowych typu FREMM produkowanych przez Naval Group – informuje grecki dziennik Kathimerini.

Według informacji opublikowanych przez grecką prasę, rozmowy w sprawie zakupu dwóch okrętów są rezultatem ustnego porozumienia pomiędzy premierem Grecji Aleksisem Tsiprasem oraz prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, jakie miało miejsce w Atenach we wrześniu ubiegłego roku. Jeśli jednak ceny fregat rakietowych okażą się zbyt wysokie, umowa na ich zakup nie zostanie zawarta.

Czy może nam ktoś wytłumaczyć PO CO Grecji fregaty rakietowe?

Dzielna marynarka wojenna Grecji nie tyle nie potrafi co po prostu NIE CHCE upilnować cieśnin pomiędzy greckimi wyspami a Turcją – i rzekomo nie potrafi – w epoce kiedy radar to prawie standardowe wyposażenie byle jachtu a autonomiczne drony z kamerą mozna kupić w sklepie – zatrzymać nachodźców na łódkach.

Po co tej marynarce wojennej okręty, skoro ona najzwyczajniej w świecie nie ma zamiaru bronić swojego kraju?

Grecka marynarka wojenna to tylko koszt a pożytek z niej żaden. Po co utrzymywac marynarkę wojenna kraju który niepodległości bronić programowo NIE CHCE i istnieje już tylko teoretycznie?

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Kaczyński miał rację

Przypominamy: Kaczyński w roku 2015:

Jarosław Kaczyński na spotkaniu w Mińsku Mazowieckim pytał o doniesienia tygodnika „wSieci”. Zgodnie z nimi polski rząd zgodził się już na przyjęcie 100 tys. imigrantów.

Prezes PiS wskazał przy tej okazji na zagrożenie zdrowotne, jakie mogą nieść ze sobą przybysze z zupełnie innych regionów świata.

Czy te informacje o jakichś porozumieniach odnoszące się do sprowadzenia do Polski stu tysięcy muzułmanów – czy to jest prawda? Powinien odpowiedzieć minister zdrowia dlatego, bo to są także kwestie związane z różnego rodzaju w tej sferze. Są już przecież objawy pojawienia się chorób bardzo niebezpiecznych i dawno niewidzianych w Europie. Cholera na wyspach greckich, dezynteria w Wiedniu. Różnego rodzaju pasożyty, pierwotniaki, które nie są groźne w organizmach tych ludzi, a mogą tutaj być groźne. To nie oznacza, żeby kogoś dyskryminować, ale sprawdzić trzeba

— mówił prezes PiS.

Oczywiście, rozpętało się piekło i Kaczor został zwyzywany od nazistów.

Mineło parę lat i co czytamy w merdiach niemieckich?

In ganz Europa sind multiresistente Tuberkulose-Erreger bei Flüchtlingen nachgewiesen worden.

czyli:

W całej Europie wśród uchodźców odkryto odporne na leki zarazki gruźlicy.

Ile się lewactwo na Kaczorze wyżywało!

A tymczasem przewidzenie, że tam gdzie maja miejsce wielkie migracje tam też pojawiają sie epidemie nie jest wcale takie trudne. Zawsze w historii tak było – dlaczego teraz miałoby być inaczej?

Opublikowano Uncategorized | 1 komentarz

Prezydent Trump ogłosił nagrody fake news

dla merdiów, które odznaczyły się najbardziej kompromitującymi fałszywymi historiami w mijającym roku.  Rozdano 11 nagród. Najwięcej zebrało CNN, ale New York Times, Newsweek oraz Washington Post też zostały odznaczone.

Ta ostatnia gazetka poczuła sie obrażona, nadąsała się i puściła wypracowanie o tym jak to dziennikarze na świecie są wsadzani do więzień, dając przy tym jedenaście konkretnych przykładów. Co jak rozumiemy ma oznaczać, że Prezydent Trump nie szanuje prasy czy jakoś tak. Czy może prześladuje prasę? Trudno odgadnąć o co tym pismakom chodzi.

Żadna z opisanych historii nie dotyczy USA. Jedna dotyczy Rosji, jedna Chin a reszta rozmaitych „krajów gównianych„. Natomiast z tajemniczych względów redektorzy z WP pominęli przypadek skazania na więzienie dziennikarza w Niemczech oraz – najzupełniej jawne i oficjalne! – przywrócenie w tym kraju urzędu cenzury.

Czyzby nie martwiło ich kneblowanie prasy niemieckiej?

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Najpierw gruntowne reformy, potem wspólna waluta

pisze Rzepa o przyjmowaniu przez Polskę euro:

Zrównoważenie finansów państwa, odblokowanie potencjału rynku pracy, poprawa konkurencyjności – to obszary, którymi powinien się zająć rząd. […]

„Rzeczpospolita” wystosowała do premiera Mateusza Morawieckiego list otwarty, podpisany przez wielu znanych ekonomistów, w sprawie wznowienia przygotowań do przyjęcie euro w Polsce. Nie chodzi nam o natychmiastowe wejście do Eurolandu, tylko o deklarację, że taki jest nasz cel, i przedstawienie swoistej mapy drogowej, jakich działań wymaga ten proces, by wspólna waluta przyniosła gospodarce więcej korzyści niż strat.

A My, Wielki Wódz, którzy jak zwykle na ogół nieomylni jesteśmy oświadczamy:

Tak, Rzepa ma rację. Warunkiem przystąpienia Polski do euro jest zrównoważenie budżetu. Tylko, że – uwaga, uwaga! – nie budżetu Polski! – ale krajów „Starej Unii” a w szczególności: Francji oraz Włoch. Polska akurat nie musi swoich finansów specjalnie reformować – bo wcale nie wyglądają źle, przynajmniej na tle Europy.

Miarą naszej sytuacji fiansowej jest stodunek tego ile mamy długu – do dochodu. Jeżeli jest on mały – to jesteśmy wypłacalni. Jeżeli jednak nasz dług jest wielokrotnie większy od naszych dochodów – to jest niedobrze. Pewnego dnia bank zablokuje nasze karty kredytowe i zacznie sie domagac zwrotu pieniędzy. Jest tak? Jest.

W skali makro jest tak samo: Państwa mają długi i mają dochody. Im stosunek długu publicznego do dochodu narodowego jest większy – tym gorzej.

Już nie wiemy ile razy wbijaliśmy to Polakom do ich tepych i zakutych łbów:  polski stosunek długu publicznego do dochodu narodowego to około 50%. Nie jest to sytuacja dobra ale i nie jest tragiczna. Ale na tle reszty Unii Polska wygląda całkiem dobrze. Polski dług publiczny w stosunku do dochodu narodowego jest mniejszy niz w Niemczech, mniejszy niż średnia „Starej Unii” oraz dużo, dużo, dużo mniejszy niż Francji oraz Włoch. O Grecji z litości nie wspominamy.

Francja i Włochy to bankruci na prostej drodze do krachu i niewypłacalności. Polacy tego nie widzą, nie rozumieją, i nie chca wiedzieć, że kraje te przejadają oszczędności zgromadzone przez pokolenia a ich dzisiejsze bogactwo jest pozorne i ulotni sie jak dym gdy tylko bankierzy przestaną wykupywać obligacje ich rządów. A przestaną, gdy się zorientują, że kraje te już dzisiaj biorą kredyty po to aby nimi spłacac stare kredyty. Bankructwo – w greckim stylu – Francji i Włoch jest nieuniknione.

I właśnie dlatego Francja z uporem próbuje Unię rozszerzać i wciągac do strefy euro nowe kraje: Aby, gdy juz dojdzie do bankructwa, zmusić resztę Europy do zrzutki na spłatę długów Francji, tak jak wczesniej ratowano Grecję.

I właśnie dlatego Polska nie może euro przyjmować. Na pytanie: „Kiedy Polska przyymie euro” prawidłowa odpowiedź brzmi: „Wtedy gdy kraje Starej Unii zrównoważą swoje buddżety do tego stopnia że stosunek długu publicznego do dochodu narodowego będą miały taki jak Polska – lub niższy”.

Powtarzamy porównianie, którego używamy do znudzenia, w nadziei, że ludzie zrozumieją: Bez zrównowżenia budżetów „Starej Unii” i zmniejszenia ich zadłużenia do poziomu polskiego przyjmowanie przez Polskę euro stanowi podpisywanie umowy o wspólnocie majątkowej z bankrutem.

No chyba, że ktoś chce koniecznie płacić rachunki za Francję.

 

 

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz